Przejdź do treści

Dziennik 2024.06.27

Dziś będzie króciutko.

Poranek był genialny chociaż zacząłem go na lekkim „przybiciu”. Ponad 1,5h spędziliśmy na rowerze. Trochę w lesie, trochę na tężni (niedziałającej – padła pompka). Ruch, zieleń. ciepło, promienie słońca. To jest życie.

Wieczorem było gorzej. Wkurw na myśl o jutrze i tym w co chcą mnie władować i wpadłem w schemat, którego chce się pozbyć: Netflix – kanapa – złe odżywianie 🙁

Ale też natknąłem się na dwie inspiracje:

  1. Rozczarowanie to forma niespodzianki

Nic dodać nic ująć. Sama prawda. Nie lubię takich niespodzianek.

2. Każde więzienie narzuca uwięzionemu swoją wolę. „Dotąd możesz dojść, ale nie dalej. Tyle możesz zrobić, ale nie więcej”

Co jest twoim więzieniem? Czy jesteś świadomy, że w nim siedzisz? Jest Ci w nim wygodnie? Moje odpowiedzi mnie przerażają. Nienawidzę być zmuszany do dowożenia rzeczy na które zadeklarowały sie inne osoby. Dla mnie to forma wiezienia i roboty niewolniczej w kamieniołomach. Można do tego podchodzić inaczej mentalnie, ale czy powinno sie?

Małe zwycięstwa

Jestem dumny, że zrobiłem ten wpis. Drugi dzień z rzędu.

I jestem dumny, że zamknąłem wszystkie pierścienie w Apple Watch.

I przede wszystkim. Spędziłem aktywny poranek na świeżym powietrzu z Domi.

Dzisiejsze afirmacje

Każda chwila jest okazją do nauki i rozwoju.

Jestem pewny siebie i swoich decyzji.

Codziennie staję się lepszą wersją siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *